logo

Jakie dane zbierają o nas Ci, którzy oferują nam coś za „free” Microsoft

Microsoft to firma, która od początku tworzyła swego rodzaju szkielet, dając podstawy współczesnej informatyce. Nie sposób w tym miejscu nie wspomnieć o człowieku, który stworzył Microsoft. To Bill Gates – informatyk, przedsiębiorca, filantrop oraz główny architekt oprogramowania i wizjoner, który wyniósł Microsoft na szczyt finansowych potęg wirtualnego świata. Jego zasługi w rozwoju informatyki, ale również działalność, przeznaczanie środków na potrzeby organizacji dobroczynnych i programów badań naukowych, z jednej strony są powszechnie uznawane, a z drugiej zaś jego podejście do prowadzenia biznesu jest mocno krytykowane. Mówi się o nim, że to co robi jest antykonkurencyjne i ukierunkowane na pozycję monopolistyczną. Cokolwiek by o nim nie powiedzieć, to z pewnością stworzył on potęgę, która od samego początku musiała mierzyć się z wyzwaniami rewolucji informatycznej, przeciwstawiać się konkurencji i stawać przed coraz to większymi wyzwaniami branżowymi. Co więcej, robi to z różnym skutkiem do dziś, będąc stale w ścisłej czołówce gigantów teleinformatycznych. 

m1 (1).jpg

Historia Microsoftu

Microsoft najbardziej znany jest jako producent systemów operacyjnych, m.in. Microsoft Windows oraz oprogramowania biurowego Microsoft Office. Początki firmy sięgają 1975 roku, kiedy to w Albuquerque w stanie Nowy Meksyk zostało założone przez Billa Gatesa i Paula Allena przedsiębiorstwo, w celu wyprodukowania i sprzedaży interpretera języka Basic. Pierwszy produktem, który przyniósł spółce sukces był system operacyjny DOS, który po podpisaniu kontraktu z producentem komputerów IBM był wykorzystywany w jego produktach jako główny system. Od tego momentu, m.in. agresywna polityka prowadzenia biznesu i marketingu przez prezesa Microsoft poprzez wykorzystanie pozycji IBM PC, jako dominującej na rynku, pozwoliła Microsoftowi urosnąć z małego przedsiębiorstwa do jednego z największych koncernów w branży informatycznej. Microsoft w 1985 roku zaprezentował system Windows, który do dziś jest rozwijany i przedstawiany w nowych, coraz to bardziej zaawansowanych wersjach.

m2 (1).png

W 1989 roku Microsoft wprowadził jeden ze swoich sztandarowych produktów – pakiet biurowy Microsoft Office. Był to oddzielny pakiet aplikacji biurowych, tj. Microsoft Word czy Microsoft Excel. Ostatecznie Microsoft Office stał się dominującym pakietem biurowym na rynku i króluje na nim do dziś z udziałem znacznie przewyższającym konkurencję.

m3.png

Od 1995 roku Microsoft postawił sobie za cel poszerzenie swojej linii produktów do sieci komputerowych i WWW. Taka strategia dała rezultat w postaci wydania w 1997 roku produktu Internet Explorer, który na przestrzeni lat ewoluował, a obecnie jednym z jego wersji jest Internet Edge. Do kolejnych, najważniejszych wydarzeń produktowych w historii firmy w latach 2011-2014 należą: pojawienie się następnych wersji systemu operacyjnego m.in. Windows 8 oraz uruchomienie serwisu poczty elektronicznej Outlook.com. W 2012 roku firma zaprezentowała Microsoft Surface, czyli pierwszy komputer w historii przedsiębiorstwa wyprodukowany przez Microsoft. Cztery lata później Microsoft wykupił LinkedIn – największy na świecie serwis społecznościowy, który dotyczy pracy i kariery, a w 2018 roku do Microsoftu dołączył serwis GitHub. Wszystkie z wymienionych produktów do dziś są rozwijane i rozszerzane, zarówno o nowe funkcjonalności, jak i dodatki będące odpowiedzią na potrzeby rynku. Do niektórych z nich należą m.in. komunikator internetowy Teams czy usługi w chmurze Azure.

Jako korporacja, Microsoft nie uniknął podczas swoich działań różnych oskarżeń i procesów, m.in. o praktyki monopolistyczne, korupcję, kradzież własności intelektualnej oraz szpiegowanie użytkowników. Obecnie, w zależności od źródeł, Microsoft jest wyceniany na ponad 1,5 biliona dolarów, co pokazuje jaką przeszedł drogę – od napisanego języka Basic do globalnego giganta informatycznego. Jedna z misji, które prezentuje Microsoft jest „pomoc innym w osiąganiu celów”. Firma chce to osiągnąć poprzez zwiększenie możliwości rozwoju każdego człowieka i każdej organizacji na świecie.

Popatrzmy na tego potentata informatycznego z punktu widzenia jednostki. Każdy z nas na co dzień korzysta z produktów, których twórcą jest Microsoft. Na prywatnych komputerach często mamy zainstalowane produkty tej firmy, które pomagają nam w bieżących obowiązkach. Za część z nich musieliśmy zapłacić, a niektóre dostaliśmy w pakiecie wraz z innym produktem, np. z komputerem. Jako wytrawny gracz na rynku o zakusach monopolisty, Microsoft daje nam możliwość funkcjonowania w świecie jego produktów bez ograniczeń, logowania się do każdej z oferowanych usług przy użyciu jednego adresu mailowego oraz hasła. To duża dogodność, pozwalająca z jednej strony mieć wszystko w jednym miejscu z dostępem na każdym urządzeniu, a z drugiej generująca ryzyko związania się, silnej „symbiozy” uzależniającej nas od (jakby nie było) jednego dostawcy, modułowego rozwiązania. Gdy już zdecydujemy się na korzystanie z produktów Microsoft, możemy dostać od firmy szereg rozwiązań. Pracując lub ucząc się, w pierwszej kolejności wykorzystamy system operacyjny Microsoft Windows, będziemy chronieni przez system antywirusowy Microsoft Defender, a przeglądając Internet wykorzystamy Microsoft Edge. Następnie otworzymy i przygotujemy dokumenty wykorzystując Microsoft Office, prześlemy je za pomocą Microsoft Outlook, zsynchronizujemy je i złożymy w archiwum wykorzystując do tego Microsoft Azure. Dodatkowopodzielimy się naszą opinią co do wydarzenia na Microsoft LinkedIn, a przy okazji stworzymy nasz profil zawodowy. Do tego dołożymy kilka rozmów wirtualnych na Microsoft Teams, a żeby nie mieć przy sobie cały czas komputera – zainstalujemy na urządzeniu typu tablet lub smartphone Microsoft Launcher Android. Można jeszcze do tego wszystkiego dołożyć kilka aplikacji, z których skorzystamy i które pomogą nam coś zapamiętać np. Calendar - Microsoft Office albo Microsoft Translator. To na pewno nie wszystko, z czego jeszcze moglibyśmy skorzystać w ciągu dnia, opierając się jedynie na rozwiązaniach informatycznych…

Czy funkcjonując w wirtualnym świecie można się od tego uzależnić, oddać wiedzę na temat samego siebie i złożyć ją w jedno miejsce? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie każdy z nas i zapewne nie będzie to łatwe. Dlaczego? Wygoda i szybkość dostępu do informacji z poziomu różnych miejsc, może wpływać na naszą odpowiedź. Bez względu na to, czy kupiliśmy rozwiązanie, czy je dostaliśmy przy okazji, czy może otrzymaliśmy darmowo jako promocja firmy i jej usług – pamiętajmy, że gdzieś zawsze wszystko to, co robimy przy użyciu tych dobrodziejstw informatycznych, może odkładać i zapisywać się w zasobach Microsoft. Popatrzymy, jakie na pierwszy „rzut oka” dane, zbiera Microsoft, pozwalając nam na wygodę poruszania się po wirtualnym świecie. Należy zwrócić uwagę, że zbieranie danych zależy od kontekstu interakcji użytkownika z firmą, dokonywanych przez niego wyborów (w tym ustawień prywatności, które użytkownik w każdym czasie użytkowania może zmieniać), od wykorzystywanych produktów i funkcji, a także od lokalizacji użytkownika i obowiązujących przepisów.

Microsoft może gromadzić m.in. następujące dane:

a) Dane dotyczące urządzenia i użycia. Dane dotyczące urządzenia użytkownika oraz wykorzystywanego przez niego produktu i używanych funkcji, w tym informacje na temat sprzętu i oprogramowania, wydajności produktów, a także ustawień użytkownika.

 Na przykład:

b) Zainteresowania i ulubione. Dane dotyczące zainteresowań i ulubionych elementów użytkownika, takich jak obserwowane drużyny sportowe, preferowane języki programowania, śledzone akcje lub miasta dodane w celu śledzenia pogody lub ruchu drogowego. Oprócz danych udostępnionych wprost przez użytkownika, jego zainteresowania i ulubione można również pozyskiwać w drodze wnioskowania lub na podstawie innych zgromadzonych przez nas danych.

c) Dane na temat wykorzystywanych treści. Informacje o treściach multimedialnych (np. programach TV, filmach, utworach muzycznych, plikach audio, podręcznikach, aplikacjach i grach) udostępnianych użytkownikowi za pośrednictwem naszych produktów.

d) Wyszukiwania i polecenia. Kwerendy wyszukiwania i polecenia wydawane przez użytkownika podczas korzystania z produktów firmy Microsoft wyposażonych w funkcję wyszukiwania lub związaną z nią funkcję zwiększania produktywności.

e) Dane głosowe. Czasami zwane „klipami głosowymi”, takie jak kwerendy wyszukiwania, polecenia lub dyktowanie, które mogą zawierać dźwięki słyszalne w tle.

f) Dane tekstowe, wpisywane odręcznie i wprowadzane z klawiatury. Dane tekstowe, wpisywane odręcznie i wprowadzane z klawiatury oraz powiązane z nimi informacje. Na przykład, gdy firma Microsoft gromadzi dane wpisywane przez użytkownika odręcznie, zbiera informacje na temat lokalizacji instrumentu do pisania odręcznego na urządzeniu użytkownika.

g) Obrazy. Obrazy i powiązane informacje, takie jak metadane obrazu. Na przykład firma Microsoft gromadzi obrazy dostarczane przez użytkowników korzystających z usługi Bing z obsługą obrazów.

h) Kontakty i relacje. Dane dotyczące kontaktów i relacji użytkownika, jeśli wykorzystuje on produkty firmy Microsoft do zarządzania kontaktami, do udzielania informacji innymi osobom i do komunikowania się z nimi oraz do zwiększania swojej produktywności.

i) Dane społecznościowe. Informacje dotyczące relacji i interakcji użytkownika z innymi osobami i organizacjami, takich jak typy zaangażowania (np. preferencje lubię/nie lubię, zdarzenia, itp.) związane z tymi osobami i organizacjami.

j) Dane dotyczące lokalizacji. Dane dotyczące lokalizacji urządzenia użytkownika, które mogą być precyzyjne lub nie. Gromadzone na przykład dane dotyczące lokalizacji przy użyciu globalnego satelitarnego systemu nawigacji (GNSS) (np. GPS) oraz dane o pobliskich masztach telefonii komórkowej i hotspotach Wi-Fi. Lokalizację można również wywnioskować na podstawie adresu IP urządzenia oraz danych dostępnych w profilu konta użytkownika. Dane te identyfikują położenie z mniejszą precyzją, np. z dokładnością do miasta lub kodu pocztowego.

k) Inne dane wejściowe. Inne dane wejściowe podane podczas używania naszych produktów. Na przykład dane dotyczące przycisków naciskanych przez użytkownika na kontrolerze bezprzewodowym do konsoli Xbox podczas korzystania z sieci Xbox, dane ze śledzenia ruchów szkieletu podczas korzystania z technologii Kinect i inne dane z czujników, takie jak liczba kroków wykonywanych przez użytkownika podczas korzystania z urządzeń wyposażonych w odpowiednie czujniki. Jeśli użytkownik korzysta z aplikacji Wydatki, na jego polecenie Microsoft zbiera również dane o transakcjach finansowych podawane przez wystawcę karty kredytowej, potrzebne do świadczenia usługi. Jeśli użytkownik uczestniczy w wydarzeniu w sklepie, firma zbierze dane, które użytkownik dostarczy przy rejestracji oraz podczas wydarzenia, a w przypadku udziału w promocji z nagrodami - dane wprowadzone w formularzu zgłoszeniowym.

a)   Komunikacja z wiadomości, wiadomości e-mail, połączeń, zaproszeń na spotkania lub czatów, w tym materiały audio, wideo i tekstowe(wpisane, napisane odręcznie, podyktowane lub inne).

b) Zdjęcia, obrazy, utwory, filmy, oprogramowanie i inne multimedia bądź dokumenty przechowywane, pobierane lub przetwarzane w inny sposób w naszej chmurze.

pexels-patryk-kamenczak-833337.jpg

Przedstawiony powyżej zakres zbieranych danych może być szerszy w zależności od tego, z jakich produktów Microsoft korzystamy. Każdy z nich posiada opisane praktyki związane z gromadzeniem informacji. Tak samo jak w przypadku Googla czy Facebooka – im częściej korzystamy (mamy więcej usług powiązanych tym samym loginem), tym więcej danych przekazujemy, które mogą być analizowane i łączone w różnych konfiguracjach, a na ich podstawie możemy być profilowani. To, jakie dane są o nas zbierane oraz sposób, w jaki te dane są wykorzystywane, zawsze będzie uzależnione od tego, z jakich korzystamy usług i jak mamy skonfigurowane ustawienia prywatności. Microsoft, aby móc dostarczać nam swoje produkty i dostosowywać je do naszych potrzeb, musi przetwarzać informacje na nasz temat. Trzeba przyznać, że potrafi to robić, a paleta proponowanych przez niego rozwiązań wyczerpuje potrzeby przeciętnego użytkownika. To na pewno nie wszystko w temacie zbierania danych przez Microsoft. Tak, jak w przypadku artykułów odnośnie zbieranych danych przez Google czy Facebooka, chcemy sprowokować czytelników do ponownego przemyślenia, ile danych o nas samych możemy przykazywać (świadomie bądź nieświadomie) w „jedne ręce”. Przy okazji, że część z nas korzysta z rozwiązań systemowych polegających na tworzeniu konta głównego (przykładowe konto główne Microsoft), w ramach którego wykorzystujemy możliwości dane nam przez dostawcę wybranego rozwiązania – warto zastanowić się nad tym, w jaki sposób chronimy dostęp do tych.

Pamiętajmy, że w przypadku gdy mamy konto główne (login główny do konta Microsoft oparty o adres mailowy outlook.com) i elementem uwierzytelniającym jest tylko hasło (do tego mało skomplikowane), możemy być okradzeni z danych poświadczających naszą tożsamość – ktoś, kto nimi będzie mógł później dysponować, może uzyskać dostęp bezpośrednio do wszystkich naszych usług, z których korzystamy w ramach naszego konta głównego. Zastanówmy się zatem, czy nie warto pokusić się o odpowiednie zabezpieczenie i nie wprowadzić do procesu uwierzytelnienia jednego z rozwiązań mitygujących przedstawione ryzyko nieuprawnionego dostępu do naszych danych poprzez tzw. uwierzytelnienie. Rozwiązanie to zapewnia „podwójne sprawdzanie”, że naprawdę jesteś osobą, za którą się podajesz, gdy korzystasz z konkretnej usług. Sposób ten jest dostępny w większości powszechnych usług online, tj. bankowość, poczta e-mail lub media społecznościowe. Na czym to polega? Musisz aktywować podwójne uwierzytelnienie na konkretnej usłudze, a po jego włączeniu zostaniesz poproszony o podanie drugiego składnika weryfikującego, w celu uzyskania dostępu do konta lub konkretnej usługi. Jest kilka rodzajów drugiego składnika weryfikującego – może to być numer pin wysyłany każdorazowo w momencie logowania na wskazany nr telefonu, czy też numer generowany przez specjalną aplikacje powiązaną z kontem. W przypadku, gdy będziesz chciał się zalogować jako drugi element uwierzytelnienia, będziesz musiał podać pojawiający się kod w aplikacji.

Większość usługodawców (w tym Google, Facebook, Microsoft) szczegółowo opisuje krok po kroku, w jaki sposób, używając konkretnego rozwiązania, można uaktywnić podwójne uwierzytelnienie do ich produktów – nie powinieneś mieć w związku z tym większego kłopotu. Musimy mieć też świadomość, że każdy „gigant technologiczny” może mieć awarię, problem, który spowoduje, że z jakichkolwiek powodów nie będziemy mieli dostępu do naszych zasobów. Może się też okazać, że ten brak dostępu może potrwać w najlepszym wypadku kilka godzin, dni – gorzej, gdy się okaże, że nasze dane bezpowrotnie zostały utracone.

Warto zadać sobie również pytanie czy, a jeżeli tak, to jakie dane przechowuję w przykładowej „chmurze Microsoft”, „googlecloud”. Czy to jest jedyne miejsce, w którym te dane przechowuję? W momencie, w którym uświadomimy sobie, co i gdzie przechowujemy, warto pomyśleć nad utworzeniem stosownego „backupu - kopii zapasowej” tych najważniejszych, wrażliwych danych. Wszystko po to, abyśmy mieli alternatywę w przypadku, gdy dotknie nas brak możliwości skorzystania z podstawowego miejsca, w którym przechowujemy dane.  Na koniec, warto powtórzyć – każdy z nas tworzy swoją wirtualną tożsamość. Popatrzmy od czasu do czasu, zweryfikujmy, jakie uprawnienia i komu dajemy w czasie, gdy korzystamy z kolejnej „rzekomo” darmowej usługi. W przypadku „systemowych rozwiązań” zweryfikujmy co w nich mamy, co jest dla nas ważne, jakie mamy możliwości dostępu do tych danych i co w przypadku, gdy tego dostępu nie będziemy mieli.

W kolejnym artykule pozwolimy sobie jeszcze na ostatni mały przegląd tego, co zbiera o nas „ogryzek” – jedna z potocznych nazw przypisywana firmie Apple…

Materiał opracowano na podstawie informacji i obrazów znajdujących się na stronach www.microsoft.com; azure.microsoft.com; pl.linkedin.com oraz ogólnodostępnych źródeł.